sobota, 17 sierpnia 2013

Wywiad Lenny’ego dla Moviefone


Lenny Kravitz udzielił wywiadu Moviefone na temat swojego nowego filmu "The Butler", jak również byciu rozpoznawanym przez dzieci za "Igrzyska śmierci", pracy nad swoim albumem podczas zdjęć do "W pierścieniu ognia" oraz tego, jak dobrze bawił się z obsadą oraz reżyserem "W pierścieniu ognia".

Byłem na panelu "W pierścieniu ognia" na Comic-Conie w tym roku, gdzie wspomniałeś coś naprawdę interesującego: to, że młodsze dzieci rozpoznają cię teraz jako Lenny’ego Kravitza, aktora, a nie Lenny’ego Kravitza, muzyka.Tak, najpierw zaczęło się to na ulicy w Paryżu. Te małe dziecko podeszło do mnie i powiedziało: "Och, Lenny. O mój Boże! Kocham twoją pracę." Myślałem, masz siedem lat. Powiedziałem: "Och, naprawdę, masz moje płyty?" I on odpowiedział: „Nie, ‚Igrzyska śmierci’”. Coraz częściej to się zdarzało. Do mojego stolika podszedł ostatnio facet i powiedział: "Moja córka bardzo chciałaby mieć z tobą zdjęcie". Obok idzie dziewięciolatka, która nie ma pojęcia. 
Musi to być nieco dziwne, ponieważ przez lata rozpoznawany byłeś jako muzyk.Cóż, świetne jest to, że teraz przechodzą na muzykę. 
… Więc znajdujesz jeszcze czas na nagrywanie muzyki?Właśnie skończyłem album podczas gdy robiłem „W pierścieniu ognia” – nie miałem w planach tego robić, byłem w Atlancie, a lubię pracować w swoim własnym studiu – poszedłem do studia i skończyło się na tym, że nagrywałem album w nocy. Więc mogłem kręcić „W pierścieniu ognia” cały dzień, iść do studia, pracować całą noc, albo wcale nie spać lub spać godzinę lub dwie, a potem wracać na plan. Robiłem tak przez jakieś trzy tygodnie. 
Jak sądzisz jak wpłynęło to na wydajność kreatywności dla obydwu – robiąc dwie rzeczy na raz i nie śpiąc? To działało! Naprawdę działało. Nie powinienem być tak zmęczony. Mam na myśli to, ze byłem zmęczony, ale byłem tak kreatywnie naładowany, że po prostu to zadziałało. 
Miałeś więcej pewności wchodząc w film „W pierścieniu ognia”, odkąd jest to twój drugi film z serii „Igrzyska śmierci”?Cóż, to było naprawdę zabawne. Było to jak powrót na letni obóz drugi rok oraz zobaczenie znowu wszystkich swoich przyjaciół. Obsada,, naprawdę mamy między sobą dobrą chemię – naprawdę się lubimy. Mamy nowego reżysera, Francisa Lawrence’a, więc tam trochę nieznanego. Ale od pierwszego dnia było świetnie. Przejął kontrolę i wspaniale się z nim pracowało. Mieliśmy wiele zabawy, tak jak to było za pierwszym razem. Nie mogę się doczekać, by zobaczyć siebie.

Cały wywiad można przeczytać na stronie Moviefone.
tłumaczenie: Gianna
źródło

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...