sobota, 31 marca 2012

Willow Shields dla magazynu Interview

Magazyn Interview rozmawiał niedawno z Willow Shields na temat Igrzysk śmierci, presji związanej z ożywianiem powieści, pracy na planie z Gary’m Rossem i Jennifer Lawrence.


SYMONDS: To tak wielka własność w tym punkcie. Myślisz, że jest więcej presji z tą rolą niż byłoby z regularną rolą, pogodzić się z tym, co myślą ludzie?
SHIELDS: Oczywiście, zwłaszcza dlatego, że jest to duży film i to dość istotna postać dla mnie w książce, więc na początku trochę się denerwowałam tym, że nie będę w stanie stać się nią. Tak, na początku byłam zdenerwowana.


SYMONDS: Nie chcę niczego zdradzać, ale chwile, w których pojawiasz się na ekranie są wszystkie bardzo emocjonalne. Jesteś w pewnym sensie cały czas włączona na 10 w każdej swojej scenie. Jak się do tego przygotowywałaś?
SHIELDS: Myślę, że czytanie kolejnej książki pomogło, ponieważ wiedziałam, jaka stanie się Prim… W pierwszej części jest ona emocjonalną postacią. Nadal jest młoda, nadal jest mała, potem na koniec ostatniej książki staje się niemal Katniss i staje się bardzo odważną i silną postacią, myślę, że czytanie tych książek pomogło mi dowiedzieć się, że Prim staje się odważną, silną postacią. W pierwszej części jest ona młodą emocjonalną dziewczyną, która przechodzi przez wiele rzeczy w swoim życiu.


SYMONDS: (…) Czy możesz mi opowiedzieć jak się pracuje z Gary’m Rossem?
SHIELDS: Jest naprawdę wspaniałym reżyserem. Przewidział sobie wszystko w Igrzyskach śmierci idealnie, dokładnie tak, jak to sobie wyobrażała, co jest świetne do pracy, ponieważ wszystko jest na miejscu, kiedy pracujesz. Więc myślę, że był po prostu wspaniałym reżyserem i świetnie się z nim pracowało. Jest tak miły i jest jednym z tych reżyserów, którzy pozwalają ci robić wszystko to, co potrzebne ci jest do tego, by stać się swoją postacią – pozwala ci spróbować wszystkiego samemu, kiedy grasz. Potem w pewnym momencie mówi: „Zróbmy to”, lub „Spróbujmy tego”. Większość czasu pozwalał mi i Jennifer próbować, po prostu stać się naszymi postaciami i to wyszło naprawdę dobrze.


SYMONDS: Co z Jennifer? Czy zaczęłyście się czuć, jakbyście naprawdę były siostrami?
SHIELDS: Z pewnością. Jennifer jest wspaniała – jest tak utalentowana, to wspaniała aktorka, ale jest bardzo miła. To znaczy stałyśmy się siostrami na planie. Naprawdę wspaniale się z nią pracowało, ponieważ jest tak miłą osobą i z pewnością stałyśmy się na planie siostrami.

Cały wywiad można przeczytać na stronie magazynu Interview.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...