Jack Quaid rozmawiał z blogiem uniwersyteckim Uniwersytetu w Nowym Jorku NYU LOCAL na temat jego debiutu na dużym ekranie, czy jest rozpoznawany przez fanów oraz o relacjach z innymi członkami obsady.
Jakie to uczucie być na dużym ekranie?
To nieco dziwne. Oglądanie siebie na dużym ekranie pierwszy raz jest jak… sam nie wiem. Łapałem się na tym… Było bardzo trudno skupić uwagę na przebiegu historii, ponieważ po prostu patrzyłem na moją estetykę bardziej niż na mój występ. Byłem jak: „Ach, jak wyglądam w tym ujęcie?”. A kiedy film był w trakcie, mówiłem do siebie: „Ok, teraz czas skupić się na historii; mogę się tym cieszyć”. Ale jak oglądanie siebie przynajmniej w pierwszym ujęciu, martwisz się po prostu, jak odbiera cię cały świat, ponieważ wiedziałem, że ten film mogą zobaczyć wszyscy. Było wiele presji.
Jak myślisz, przetrwałbyś Głodowe Igrzyska?
Na pewno nie! Prawdopodobnie znalazłbym najbliższy dół i po prostu to przeczekał, gdybym mógł… po prostu poczekać aż zginą wszyscy inni.
Z kim z obsady zżyłeś się najbardziej?
Po trochu ze wszystkimi, ponieważ był to swojego rodzaju letni obóz. Wszyscy dookoła byli w tym samym wieku i tylko ja i dwoje innych osób było nieco starsze, ale wszyscy byli mniej więcej w tym samym wieku. To była po prostu Wszyscy byliśmy na tej samej diecie, ponieważ musieliśmy przybrać masy mięśniowej do filmu w ten czy inny sposób, więc jedliśmy w tych samych restauracjach. I zżyłem się bardzo ze wszystkimi.
Jack opowiadał też o tworzeniu skeczowej komedii oraz swoich zdolnościach tanecznych, co możecie przeczytać na NYU LOCAL.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz