czwartek, 23 lutego 2012

Wywad HUNGERGAMESPOLSKA

Przeczytajcie wywiad na stronie HUNGERGAMESPOLSKA:

 Dzięki uprzejmości i pomocy wydawnictwa Media Rodzina miałam możliwość zadania kilku pytań tłumaczom polskiej wersji językowej Igrzysk Śmierci: Małgorzatą Hesko-Kołodzińską i Piotrem Budkiewiczem, którzy opowiedzieli o tym, jak dostali zatrudnieni w tej roli, jak przebiegał proces tłumaczenia i wiele więcej. Przeczytacie to tylko u nas!
Jak zostali państwo tłumaczami Igrzysk śmierci? Zostaliście wybrani do tłumaczenia czy też zostało Wam to zaoferowane?
MHK i PB: Propozycję tłumaczenia otrzymaliśmy od Wydawnictwa i to jako para; książka o tak żywiołowej akcji i silnie rozbudowanym wątku romantycznym wydaje się świetną lekturą dla wszystkich, bez względu na płeć. Jesteśmy zgraną parą, także w życiu osobistym, więc nieźle się uzupełnialiśmy się podczas pracy nad IŚ.

Czy Igrzyska śmierci są tego tym typem książek, które państwo lubią?
MHK i PB: Trudno nie lubić IŚ; na pierwszy rzut oka widać, że zostały one napisane z myślą o tym, że staną się przebojem, także kinematograficznym. Plastyczność opisów, częste i zaskakujące zwroty akcji, brutalne sceny walki; wszystko to sprawiło, że powstała książka sensacyjna na światowym poziomie, przeznaczona dla szerokiego odbiorcy, choć wydaje się, że autorka kierowała swoje dzieło do młodych dorosłych.
Poleciliby państwo Igrzyska śmierci swoim znajomym?
MHK i PB: Nie tylko polecilibyśmy, ale już poleciliśmy; obdarowaliśmy znajomych egzemplarzami autorskimi i wygląda na to, że książka przypadła im do gustu, bo dotąd nie otrzymaliśmy żadnej z powrotem. ;) Całą trylogię czyta się jednym tchem, a wiemy, że nasi znajomi polecali ją członkom własnych rodzin oraz przyjaciołom.
Czy polskie tytuły książek wybrali państwo sami, czy też była to decyzja wydawcy?
MHK i PB: Tytuły książek są najczęściej wynikiem porozumienia wydawcy oraz tłumacza. Zwykle wygląda to tak, że tłumacz przedstawia kilka propozycji, a redakcja wybiera spośród nich najbardziej odpowiednią. Także i w tym wypadku wspólnie zastanawialiśmy się nad czymś chwytliwym, bo dosłowne przetłumaczenie Hunger Games nie wchodziło w grę.
Czy proces tłumaczenia był skomplikowany? W Igrzyskach śmierci znajduje się wiele nowych słów, jak na przykład kosogłos, czy trudno było stworzyć ich polskie odpowiedniki?
MHK i PB: Proces tłumaczenia jako taki nie wiązał się ze specjalnymi komplikacjami. W wypadku literatury faktu, książek popularnonaukowych czy poradników specjalistycznych często trzeba sprawdzać informacje w literaturze branżowej lub w źródłach internetowych. Powieści sensacyjne tłumaczy się dość szybko, niemniej sprawa neologizmów pozostaje otwarta praktycznie aż do przekazania książki do druku. Im dłużej zastanawiamy się nad jakąś nazwą, tym więcej (często lepszych) pomysłów przychodzi nam do głowy, więc zdarza się zmieniać pewne określenia nawet w ostatniej chwili.
Która z tych trzech książek jest państwa ulubioną? Którą najłatwiej było przetłumaczyć?
MHK i PB: Wydaje się nam, że najświeższy i najbardziej atrakcyjny jest tom pierwszy, a co za tym idzie, jego tłumaczenie przebiegało najszybciej. Rzadko się zdarza, aby kolejne części książki lub filmu okazywały się lepsze od pierwszej, choć generalnie rzecz biorąc, IŚ zachowują wysoki poziom od początku do końca.
Czy zżyli się państwo z którymś z bohaterów? Czy postawa i zachowanie którejś z postaci wywarła na państwu duże wrażenie?
MHK i PB: Chyba najbliższą nam postacią jest Peeta, który wydał się nam stabilny i najbardziej zrównoważony spośród bohaterów. Wygląda na to, że autorka celowo nadała mu imię, pochodzące od Peter; Piotr, które wywodzi się od greckiego petros; kamień i petra; skała, czy też opoka. Ten bohater miał być solidny, trwały i niezmienny. Z kolei Gale to po angielsku wichura, sztorm, a więc bohater burzliwy, niespokojny, gwałtowny i porywczy.
Jaki jest państwa ulubiony bohater trylogii Igrzyska śmierci?
MHK i PB: Peeta..
Czy są państwo podekscytowani faktem, że na podstawie książki powstaje film? Co myślą państwo o aktorach?
MHK i PB: Zawsze przyjemnie jest obejrzeć film, nakręcony na kanwie książki, przy której spędziło się parę miesięcy życia.
PB: Niedawno na ekranach pojawiły się „Służące”, przetłumaczone przez Małgosię, i wkrótce zamierzamy je obejrzeć.
MHKiPB: Recenzje są obiecujące, choć żałujemy, że książka nie okazała się w Polsce tak gigantycznym przebojem jak w Stanach Zjednoczonych, gdzie bije rekordy popularności.
Czy według państwa Igrzyska śmierci mają szansę stać się tak kultową serią jak Harry Potterczy też Zmierzch?
MHK i PB: Wszystko wskazuje na to, że trylogia IŚ jest już dziełem zamkniętym, choć w literaturze różnie to bywa. Jak dotąd serii nie udało się powtórzyć sukcesu Pottera czy Zmierzchu, więc choć w Anglii i Ameryce cieszy się wzięciem, to w Polsce raczej nie trafi na listy przebojów wszech czasów. Szkoda.
Ostatnie pytanie: Team Peeta czy Team Gale?
MHK i PB: Peeta. Nie ma to jak chleb własnej roboty.
Bardzo się cieszę, że byłam w stanie przesłać te pytania tłumaczom i właśnie dzisiaj dostałam odpowiedź. Wspaniała okazja, by uczcić 30 dni do premiery filmu! :) 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...