Strony
▼
poniedziałek, 3 lutego 2014
"Igrzyska śmierci: Kosogłos": śmierć Hoffmana nie wpłynie na fabułę
Producenci dwóch ostatnich części "Igrzysk śmierci" zapowiadają, że śmierć Philipa Seymoura Hoffmana nie wpłynie na fabułę filmu, ponieważ większość swoich scen aktor zdążył już nagrać.
Philip Seymour Hoffman pierwszy raz w serii pojawił się w zeszłorocznym "Pierścieniu w ogniu". Aktor zagrał Plutarcha Heavensbee. Postać ta pojawi się w dwóch ostatnich częściach: "Igrzyska śmierci: Kosogłos cz. 1” oraz "Igrzyska śmierci: Kosogłos cz. 2”. Oba filmy były kręcone równocześnie w zeszłym roku, aż do świątecznej przerwy. Hoffman miał jeszcze powrócić na plan i spędzić na nim siedem dni. Jednak jak zapewniają producenci, większość scen z jego udziałem została nakręcona i będzie można wykorzystać je w obu filmach.
"Igrzyska śmierci: Kosogłos cz. 1" wejdą na ekrany kin 21 listopada 2014 roku, druga część zadebiutuje w kinach dokładnie rok później.
- Philip Seymour Hoffman był wyjątkowym aktorem i jedynym w swoim rodzaju. Jesteśmy szczęściarzami, że mogliśmy go poznać, i że był częścią naszej igrzyskowej rodziny. Jego śmierć to tragedia. W tym trudnym czasie składamy najszczersze wyrazy współczucia dla jego rodziny – powiedzieli przedstawiciele wytwórni Lionsgate, dla której powstają "Igrzyska śmierci".
Philip Seymour Hoffman został znaleziony martwy w swoim domu w Greenwich Village w niedzielę 2 lutego. Przypomnijmy, że przyczyną śmierci Hoffmana prawdopodobnie było przedawkowanie narkotyków. Aktor przez wiele lat był uzależniony, i choć jeszcze w czerwcu ubiegłego roku przekonywał, że jest czysty, wiele wskazuje na to, że wrócił do nałogu.
źródło
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz