Na pewno zyska ona taką popularność jak żartobliwe wersje "Zmierzchu", "Titanica" czy "Avatara". Tym razem twórcy postanowili pożartować z historii miłosnej pokazanej w filmie, oraz - w czym mają trochę racji, podobieństwa Effie do Lady Gagi. Surowa opiekunka trybutu nie wygląda jak Maria Antonina, jak chcieli twórcy filmu, ale przypomina gwiazdę pop. Co jeszcze zobaczycie w filmiku?
księgarnia internetowa
OdpowiedzUsuń