tłumaczenie: Gianna
Jennifer Lawrence ma teraz dobrą wymówkę na to, by spóźnić się na nasz wywiad. Aktor, którego wszyscy chcą poznać, stanął na jej drodze w holu pięcio-gwiazdkowego hotelu na nasze spotkanie, kiedy miała szansę zostać zapoznaną z twórczynią i gwiazdą „Girls”, Leną Dunham.
„Całkowicie zwariowałam”, mówi Lawrence, zdradzając te doświadczenie. „Jestem jej olbrzymią fanką; w pewnym sensie naprawdę stałam się szalona i położyłam ramię wokół jej szyi. Zapomniałam, że jetem większa od innych ludzi i prawdopodobnie omal jej nie udusiłam.”
Spotykanie osobistego bohatera jest tylko inną częścią dobrego tygodnia dla Lawrence. Dzień wcześniej zdobyła drugą nominację do Oscara oraz zgarnęła dwie nagrody Critics’ Choice Awards, jedną za granie Dziewczyny, która Igra z Ogniem w „Igrzyskach śmierci” i jedną za granie dziewczyny, która tańczy z Bradley’em Cooperem w „Poradniku pozytywnego myślenia”. W ciągu dwóch dni z pewnością zdobędzie Złotego Globa. Być może to jest największym uznaniem jej nowego statusu tej-dziewczyny: W ciągu tygodnia będzie gospodarzem „Saturday Night Live”. Wiele do podołania dla 22-letniej samoistnie-ogłoszonej „idiotce” z Louisville, Kentucky. Więc pójdźmy prosto do źródła i zapytajmy Lawrence: Jak to jest teraz być nią?
„Dezorientująco”, mówi Lawrence, a potem zanosi się długim śmiechem. „Wiesz, kiedy czegoś jest za dużo, aby to znieść, i jest jedynie pewna doza, którą możesz zaabsorbować jako człowiek? Zeszłej nocy Daniel Day-Lewis i Tommy Lee Jones siedzieli obok mojego stolika, a ja coś w tym stylu: ‚ Nie mogę teraz tego przetworzyć. Zatem po prostu zamierzam się odwrócić’”.
Wiele zostało zrobione jeśli chodzi o nieocenzurowane, odświeżające podejście Lawrence, chęć nie brania siebie zbyt poważnie. Dzisiejszy dzień nie jest wyjątkiem, kiedy demonstruje jedną imitację, którą może wyciągnąć – Micheala McDonalda – śpiewając kilka nut z „What a Fool Believes”.
Tym, co jest poważne, to jej talent; niewielu aktorów umie utrzymać się z Robertem De Niro, nie wspominając o skradzeniu mu sceny. Lawrence stale zanika w roli, aż trudno uwierzyć, że ma jedynie 22 lata. Być może jeszcze trudniej jest pojąć to, że może stać się jeszcze lepsza. Jak powiedział reżyser „Igrzysk śmierci” Gary Ross dla Backstage: „Nie sądzę, że ma równych sobie w swojej generacji. Myślę, że widzimy początek czegoś, co będzie olbrzymią, olbrzymią karierą, historyczną karierą.”
Lawrence może być na czele listy każdego reżysera, ale musi walczyć o swoje najbardziej rozpoznawalne role. Jej początkowym odkryciem są bajki; jak odwiedzała Nowy Jork w przerwie wiosennej z rodziną w wieku 14 lat, fotograf zapytał ją, czy może zrobić jej zdjęcie. Agencje modelek zaczęły dzwonić i „nie mieliśmy tak naprawdę nic lepszego do robienia”, więc spotkała się z kilkoma.
„W czasie podróży taksówką na swoje pierwsze spotkanie, zdecydowałam w swojej 14-letniej głowie, że będę aktorką”, mówi Lawrence. „Nigdy wcześniej o tym nie myślałam.” Jej matka, Karen, pomogła jej trzeźwo myśleć. „Oferowano mi kontrakty, a moja mama powiedziała mi, że oni tylko dmuchają mi w tylko w tyłek – dosłownie jej słowa – i chcą jedynie moich pieniędzy.” Ale po powrocie do Louisville Lawrence zaczęła błagać rodziców każdego dnia. Tego lata mama zabrała ją do Nowego Jorku, by spróbować. „Prawdopodobnie myślała, że mi się nie powiedzie i zapomnę o tym”, mówi Lawrence. „A to po prostu nadal lawinowo rosło, poza kontrolą.”
Reklamy (w tym promo dla „Moje supersłodkie 16-ste urodziny” MTV, które doprowadziło ją do jej karty SAG, jak zdradziła w czasie przemowy na 2013 SAG Awards) oraz następnie rola w „The Bill Engvall Show” i Lawrence włamała się w filmy z dwiema potężnymi rolami w niewiele widzianych filmach w 2008 r.: „Granice miłości” i „The Poker House”. Ale to jej przemiana w twardą, mądrą-pomimo-swoich-lat Ree Dolly w „Do szpiku kości” w 2010 r. zmieniła wszystko.
Na początku scenarzystka-reżyserka Debra Granik nie chciała obsadzić Lawrence, gdyż uważała, że jest za ładna. Kiedy castingi przeniosły się do Nowego Jorku, Lawrence wzięła nocny lot i odmówiła snu w samolocie.
„Nie brałam prysznica ani nie czesałam włosów, po prostu poszłam na przesłuchanie”, mówi. „Skończyło się na tym, że wyglądałam po prostu tak źle, że dali mi rolę”.
Ubiegała się również o rolę w „Igrzyskach śmierci”, doświadczenie to, jak mówi Ross, „było jak żadne inne przesłuchanie, jakie kiedykolwiek widział”. I ubiegała się również o rolę mówiącej bez ogródek wdowy w „Poradniku pozytywnego myślenia” przez Skype’a, coś czego „najmniej skłonna do technologii osoba na świecie” wcześniej nie zrobiła. Scenarzysta-reżyser David O. Russell mówi, że Lawrence pojawiła się w późnej części procesu castingowego i po prostu rozsadziła konkurencję, pomimo że w książce Matthew Quicka Tiffany ma nieco ponad 30 lat. Nawet Lawrence mówi, że „Z ‚Poradnikiem pozytywnego myślenia’ dokładnie rozumiałam, dlaczego muszę wziąć udział w przesłuchaniu – byłam stanowczo za młoda do roli”. Po tym jak zdobyła rolę, do scenariusza został dopisany dodatek, w którym postać Coopera pyta ją o jej wiek. Choć Russel mówi, że kwestia ta została dodana, zaznacza, że „jak raz stawała się postacią, jej wiek nigdy nie wydawał się problemem, ponieważ ma ona ponadczasową jakość.”
Lawrence mówi, iż woli brać udział w przesłuchaniach. „Zaoferowanie roli jest bardzo miłe, ale jest coś w uczuci, że naprawdę poszło się tam i zasłużyło na to”, mówi. „Wtedy w chwilach zwątpienia wiesz, że zobaczyli coś w tobie i zatrudnili cię z jakiegoś powodu. Ponieważ mam wiele momentów zwątpienia, to zawsze bywa bardzo pomocne”.
Również pomocna jest jej sekretna broń i największy kibic, jej matka.
„Moja mama jest literackim geniuszem”, mówi Lawrence. „Przeczytała ‚Do szpiku kości’, kiedy miałam 15 lat i powiedziała, że powinnam tam zagrać. Przeczytała ‚Igrzyska śmierci’ zanim stały się wielkim hitem i przekonała mnie do nich”. Karen Lawrence była również odpowiedzialna za dwa nadchodzące projekty Lawrence. Przeczytała „The Glass Castle” wspominający Jeanette Walls oraz poleciła swojej córce, która nabyła prawa do filmu. I przeczytała scenariusz dla „Ends of Earth” od scenarzysty „Argo” Chrisa Terrio, w którym ma teraz zagrać i nazywa go „najwspanialszym scenariuszem, jaki kiedykolwiek przeczytała.” Lawrence mówi: „Zaoferowano jej pracę w przemyśle, ale ona robi to po prostu dla zabawy. Co jest świetne – ponieważ ja mam ją! I nie muszę jej nawet płacić.”
Przed wszystkim innym, Lawrence już ma gotową „Serenę”, dramat z epoki, w którym znów gra z Cooperem. Ma jeszcze kilka pozostałych dni dla kontynuacji „Igrzysk śmierci”, „W pierścieniu ognia”, oraz wkrótce zacznie kręcić sequel innego franchise’u, film „X-Men: Days of Future Past”, w którym ponownie wciela się w rolę Mystique. A potem jest jeszcze Oscarowa noc, która jest równie słodka za drugim razem, zwłaszcza że trzech aktorów z jej filmu także jest nominowanych”.
„Jestem po prostu zachwycona, że jestem w tym filmie z tak wspaniałą obsadą”, mówi. „Nigdy przez to nie przeszłam; ostatnim razem, w pewnym sensie przeszłam przez to sama i nie mogłam siedzieć przy stoliku ze wszystkimi z filmu. To niesamowite uczucie.”

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz